Jaskółka na placu Wilsona w Warszawie

   Ze wszystkich znanych mi dzielnic w Warszawie, to właśnie Żoliborz wydaje się być najbardziej przyjaznym weganom fragmentem stolicy. Można tu jeść bezmięsne potrawy o każdej porze dnia i nocy, a potem jeszcze bezpiecznie wrócić do domu metrem.

Jednym z wegańskich pewniaczków jest Jaskółka - niewielki lokalik tuż przy placu Wilsona. Jaskółka zupełnie jak ptaszek, od którego wzięła nazwę, jest malutka. Z jednej strony niby składa się z dwóch sal, a w cieplejsze dni na chodniku przed wejściem wystawia dodatkowe stoliki, ale wciąż jest to miniaturka restauracji i trudno mi o niej myśleć inaczej niż zdrobnieniami. Dlatego właśnie to nie jest odpowiednie miejsce do załatwiania tajnych spraw czy umawiania się na pierwsze randki, bo nie ma tam miejsca na intymność - wszystko słychać.
Na tym jednak kończą się wady Jaskółki, bo jedzenie mają pyszne. Śniadania podaje się cały dzień, karta jest krótka, a obsługa zawsze ma dobry humor, który udziela się gościom. Jedno, co mnie wkurza (ale dotyczy to 99% wegańskich restauracji w Warszawie), to brak matchy. Zupełnie nie rozumiem, czemu restauratorzy nie łączą kropek: weganie piją matchę. Taka prawda. Zobaczycie za kilka lat.

   Na głównym zdjęciu widzicie zupę cytrynową z ciecierzycą i makaronem orzo. Niestety nie znajduje się ona w głównym menu, tylko w lunchowym - można ją kupić oddzielnie (ja tak zrobiłam) albo w zestawie z daniem głównym.

Na uwagę na pewno zasługują śniadania, które podaje się w wersji wegańskiej i wegetariańskiej (głównie chodzi o obecność jajek), a ze stałej oferty polecam burgera Buffalo66 - latem podaje się go własnie z kukurydzą i ogórkami kiszonymi (wiosną zamiast ogórków otrzymuje się szparagi).



Co mogę więcej napisać? Smaczne jedzenie, fajna obsługa, ciekawe pomysły na dania, ceny za wysokie jak za jedzenie stworzone głównie na bazie warzyw, ale w Warszawie to norma.
PLUSY?
❤️ pyszne jedzenie;
❤️ blisko metra;
❤️ śniadania są podawane cały dzień;
❤️ krótka karta;
❤️ super kochana, pozytywna, wesoła i miła obsługa.

WADY?
  • mały lokal;
  • nie ma matchy;
  • krótka karta;
  • o 3 zł wszystko ciut za drogie wg mnie.
Generalnie to jedno z miejsc, w których bywam najczęściej o każdej porze i pod względem spożywczym polecam je w ciemno.

Serdecznie Wam polecam również śledzenie moich gastropodróży na Instagramie: @gdziezjescwszedzie :).



Burger Buffalo66 w Jaskółce - wersja letnia



Znasz Zdrową Konkurencję na placu Bankowym?

Komentarze

instagram